STYLE: Sukienka ze sznurowaniem

STYLE: Dusty rose

BEAUTY: Ulubione rozświetlacz

July 04, 2017



Cześć! :)

Prawdą jest, że każda z nas powinna posiadać w swojej szafie małą czarną. Bez dwóch zdań zgadzam się z Karlem Lagerfeldem, który powiedział, że "W małej czarnej nie sposób wyglądać zbyt skromnie ani zbyt elegancko". Rzecz jasna, mała czarna wisi w mojej garderobie już od dobrych kilku sezonów, ale już w zeszłym roku zapragnęłam posiadać "małą czerwoną" jakkolwiek to brzmi. Szukałam jej bardzo długo aż znalazłam ją i zobaczycie ją w dzisiejszym poście. Zależało mi na tym, aby świetnie współgrała z jeansową kurtką i balerinami wiązanymi na kostce. Trafiłam na idealną, z pięknym dekoltem, detalami przy rękawkach i muszę przyznać całkiem niezłą gatunkowo. Zapewne wiele z Was zarzuci mi jej długość - bez obaw, wszystko trzyma się na miejscu, nie podnosi do góry przy chodzeniu i zakrywa wszystko co trzeba. :D 

Dajcie znać jak Wam się podoba moja kolejna propozycja letniego zestawu.

PS Poniżej czeka też na Was wersja bez kurtki + w sandałach na obcasie. :)














Pics by my bf ♥

Sukienka - Pull&Bear
Baleriny - Stradivarius
Kurtka - Bershka
Sandały - Stradivarius
Torebka - ?


June 26, 2017



Cześć! ;))

Jeśli miałabym wybrać wzór, bez którego nie wyobrażam sobie sezonu letniego to z pewnością byłby to marynarskie paski! Grube, cienkie - pionowe, a może poziome? Zdecydowanie każdy znajdzie coś dla siebie, ja tym razem postawiłam na top w niebieskie, pionowe paski z uroczymi falbankami. Całość zestawu idealnego na letnie dni dopełniają spodenki z wiązaniem. Od dawna marzyłam o klasycznych spodenkach z wysokim stanem, koniecznie z wiązaniem w talii - i co? Jak zwykle, znalazłam je w miejscu, w którym zupełnie bym się ich nie spodziewała - w SH. Jeśli chcecie zobaczyć co jeszcze udało mi się tam "upolować" zerknijcie na mój Instagram - jutro pochwalę się sporą częścią moich zdobyczy. :) Aby przełamać kolorystykę zestawu zdecydowałam się na różowe dodatki. Róż to zdecydowanie kolor do którego trzeba dorosnąć, jakoś do niedawna nie było mi z nim po drodze, a teraz? Dzień bez różowej torebki (i uśmiechu na twarzy, of course!) jest dniem straconym. :D Nawet z jeansami, a właściwie zwłaszcza z jeansami prezentuje się cudownie. :) Wystarczy odrobina dystansu do samej siebie. ;)

Dajcie znać jak Wam się podoba. :D










Pics by my bf ♥

May 18, 2017



Cześć! :))

Zgodnie z obietnicą dokładam wszelkich starań, aby na blogu zdecydowanie częściej pojawiały się posty o różnorodnej tematyce. Czas na stylizację - w wiosennym klimacie rzecz jasna. Jest to dosyć klasyczny zestaw, ale takie ostatnio lubię najbardziej. Wygląda na to, że topy z falbanami pozostaną ze mną również w tym sezonie. Już nawet wypatrzyłam dzisiaj kilka kolejnych. Niebawem na blogu pojawi się post z moimi typami jeśli chodzi o bluzki w tym sezonie - rzecz jasna, skupię się na ich detalach i podpowiem z czym możecie je śmiało nosić! :) Zdradzę tylko jeszcze, że znalazłam już całkiem sporo inspiracji. Wracając do dzisiejszego looku - zawsze podkreślam, że wystarczą dobre buty, aby cały zestaw nabrał odpowiedniego charakteru. Tym razem postawiłam na moje ulubione czółenka, które swoim wyglądem przypominają buty z pokazu Dior Haute Couture . Jeśli jednak nie jesteście fankami szpilek proponuję zmienić szpilki na baleriny ze wstążką na kostce i voila!

Jak Wam się podoba dzisiejszy zestaw? :) Napiszcie w komentarzach. :)














 Pics by Aśka. ♥

Spodnie - Pull&Bear
Buty - Zara
Top - Zara
Katanka - Bershka
Torebka - Selfieroom



May 09, 2017



Cześć! :)

Przeglądając mnóstwo blogów kosmetycznych natrafiłam na wiele postów dotyczących pielęgnacji włosów. Do niedawna z podziwem patrzyłam na dziewczyny, które poświęcają pielęgnacji swoich włosów aż tyle czasu, nakładają na nie różne maski, olejki etc i potrafią poświęcić na to nawet kilka godzin. Pielęgnacja moich włosów zazwyczaj opierała się na nałożeniu na nie odżywki, czy też jakiegoś kompleksu olejków w sprayu i to wszystko. Myślałam, że to im w zupełności wystarczy i nie da się zrobić z nimi nic więcej, no może poza olejowaniem, do którego ciągle nie potrafię się przekonać. Zwyczajnie sądziłam, że efekt idealnie gładkich, dociążonych, jednocześnie wyglądających na gęste, włosów można uzyskać prostując je lub decydując się na keratynowe prostowanie. Z pomocą przyszła moja znajoma, która pokrótce opowiedziała mi o kosmetykach marki Souvre i zaoferowała wykonanie zabiegu na moich włosach. Nie zastanawiałam się nad tym zbyt długo i postanowiłam skorzystać z oferty. Jedno jest pewne - nie żałuję i efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Jeśli jesteście ciekawe - zapraszam do dalszej części posta! ;)


Zacznijmy może od początku...



Souvre jest polską firmą, która oferuje produkty kolagenowe do codziennej pielęgnacji skóry, włosów i paznokci. Kolagen naturalny Souvre zawiera kolagen z niezmienną i tożsamą z ludzkim białkiem strukturą. Jest to białko o właściwościach wzmacniających mające wyjątkową zdolność wiązania wody, dzięki czemu zapewnia skórze prawidłowe nawilżenie, pobudza proces odnowy i regeneracji oraz głęboko nawilża i ujędrnia skórę. Świetnie sprawdza się w leczeniu objawów AZS, wypróbowałam na sobie i na prawdę - z czystym sercem mogę go polecić. Efekty porównywalne, a nawet nieco szybsze niż po miejscowym stosowaniu GKS. Jest to produkt w pełni naturalny - bez parabenów, SLS, sztucznych barwników.



Jak wygląda zabieg? Przede wszystkim całość nie trwa zbyt długo bo ok. 50 minut i w międzyczasie możecie robić wszystko na co tylko macie ochotę, przetestowałam - nie przeszkadza w nauce! :D Najpierw myjemy włosy Szamponem kolagenowym, a następnie na wilgotne włosy nakładamy Kolagen Graphite. Owijamy je ręcznikiem i czekamy 30 minut. Po 30 minutach zmywamy go szamponem kolagenowym, a po spłukaniu nakładamy odżywkę kolagenową do włosów na 15 min. Po wszystkim włosy spłukujemy włosy i gotowe! :)

Efekty po jednorazowym zabiegu możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej. :)


Efekt na moich włosach utrzymał się ok 1,5 miesiąca. Choć przyznaję, że mimo tego, że moje włosy nie są już takie jak chwilę po zabiegu, wciąż są o wiele bardziej gładkie, lśniące i dociążone niż przed nim. Przetrwały nawet próbę w postaci farbowania i odpowiednio wymodelowane prezentują się obecnie tak:


Jak Wam się podoba dzisiejszy post? :) A może same używałyście kosmetyków marki Souvre? Jeśli tak, koniecznie dajcie znać! :)

April 10, 2017



Cześć! :)

Wiosna to najlepszy czas na zmiany, czas na zebranie sił i wielką porcję motywacji do działania. Jest to również najlepszy czas na to, aby do Waszej garderoby trafiło kilka nowości zwłaszcza takich na jakie do tej pory spoglądałyście z zachwytem a mimo to jednak ich nie kupiłyście. Dokładnie tak było z sukienką, którą zobaczycie w dzisiejszym poście. Do tej pory jedynie zerkałam na tego typu sukienki z lekkim zachwytem a jednak ciągle w każdej czegoś mi brakowało i nie czułam się w nich zbyt komfortowo. Do czasu, kiedy natknęłam się na nią! :) Myślę, że najlepszymi argumentami przemawiającymi do mnie za jej zakupem były charakterystyczne sznurowanie nadające jej charakteru i dziewczęcości oraz jej uniwersalny krój. Dzisiaj zobaczycie ją w eleganckim wydaniu, a niebawem postaram się przygotować posta z bardziej casualową jej odsłoną. Myślę, że tego typu sukienki to naprawdę świetna opcja - zwłaszcza jeśli na co dzień nie lubicie ograniczać jedynie do jeansów i niekiedy macie ochotę poczuć się bardziej dziewczęco i rzecz jasna - komfortowo. :)

Dajcie znać jak Wam się podoba. :)










Pics by Ola. ♥

Sukienka - Bershka
Torebka - gamiss.com
Buty - Reserved
Kurtka - Pull&Bear
Zegarek - @
Fashion Camille. Powered by Blogger.