Cześć :)
Tak jak już wcześniej obiecałam przygotowałam pokrótce małą recenzję kosmetyków firmy Orientana, które miałam okazję wypróbować i muszę szczerze przyznać - nie żałuję !:) Może na początek kilka słów o tej firmie, a więc, kosmetyki firmy Orientana tworzone są na bazie składników roślinnych pochodzących z czystych ekologicznie rejonów Azji. Jak możemy się dowiedzieć na stronie tej marki: " Receptury naszych kosmetyków stworzone zostały w oparciu o wiedzę i doświadczenie Dalekiego Wschodu, głównie tradycyjnej medycyny azjatyckiej." Pewnie pomyślicie, że jestem jakaś "dziwna", bo czytam najpierw stronę marki, a dopiero później używam kosmetyków, ale muszę bardzo uważać na to, co nakładam na skórę, ponieważ jest bardzo wrażliwa. Bardzo cenię sobie kosmetyki naturalne, ponieważ usuwają wszelkie toksyny ze skóry, przy czym pięknie pachną i nie uczulają. Mówiąc szczerze w ofercie tej marki bardzo zainteresowały mnie balsamy do ciała w kostce, za jakiś czas pewnie skuszę się na jeden z nich i na pewno go tutaj opiszę. :)
Miałam okazję przetestować masło shea w wariancie zapachowym: zielona herbata- jaśmin. Do chęci szybkiego przetestowania tego kosmetyku przyciągnął mnie jego cudowny zapach, nie mogę się mu oprzeć. Kurcze, szkoda, że nie mogę wam dać powąchać, cóż musicie uwierzyć mi na słowo. :)
Plusy masła shea:
+ świetnie nawilża
+ na długo pozostawia piękny zapach
+ nabłyszcza skórę
+ wygodne i poręczne pudełko ( nakładam je małą szpatułką, bo mam długie paznokcie)
+ nie powoduje "lepkości"
+ wydajne
Minusy:
- brak.
Kolejnym produktem jest maska-krem do twarzy, szyi i dekoltu. Jak na razie miałam okazję testować ją tylko na twarzy, ale zaryzykuję również z dwoma pozostałymi wariantami. Ta z kolei ma trochę mniej przyjemny zapach, aczkolwiek nie narzekam, wąchałam mniej ładnie pachnące kosmetyki. Co prawda jest przeznaczona do stosowania na noc, ale lubię ją też stosować na dzień. To świetny początek dnia, doskonale orzeźwia i sprawia uczucie lekkiego chłodu. Po nałożeniu można zauważyć jak nasza skóra chłonie ten niebywały "specyfik", może nie brzmi to ładnie, ale to nie jest zwykły kosmetyk.:)
Plusy maski-krem:
+ orzeźwia, chłodzi
+ "wpasowuje się do pory dnia"
+ dobra do każdej cery
+ dobrze się nakłada
+ wydajna
+ nie powoduje lepkości
+ nie przetłuszcza skóry
+ dobra konsystencja galaretki
Minusy:
- mniej przyjemny zapach


Chętnie bym ją wypróbowała :)) Kamilo skąd masz takie ładne bransoletki ?
ReplyDeleteJedną, tę z babeczkami zrobiłam sama, tę z czerwono-białą kokardką kupiłam w House, a ta różowa jest z Rossmana.:) Lubię miksować biżuterię. :P
DeleteMasło musi być świetne, uwielbiam zapach zielonej hebaty.
ReplyDeletesłyszałam dużo dobrych opinii na temat tego masła, postanowiłam więc kupić mojej przyjaciółce na urodziny-jest kosmetyczną maniaczką :) prezent przypadł jej do gustu,natomiast mnie niezbyt podoba się zapach:(
ReplyDelete/pozdrawiam koleżankę z grupy "Podkarpackie bloggerki" i obserwuję:)
ooo, super, nie spotkałam jeszcze takich kosmetyków ;D
ReplyDelete