Cześć :)
Pewnie nie wielu z Was rozumie skąd wziął się taki dziwny, dosyć nietypowy tytuł dzisiejszego posta. Otóż postaram się to wyjaśnić, właściwie zaczęło się od tego, że ogarnęła mnie mania na punkcie pasów, pasków i paseczków. Zwłaszcza tych w stonowanych odcieniach połączonych z bielą, bo ostatnio nie wytrzymuję bez niej, jest dla mnie jak prawa ręka, jak biała strona, do której można dodać co tylko dusza zapragnie bez obaw o klęskę w zestawie. Jest prosto, klasycznie, zapewne nie wyróżniałam się z tłumu, ale nie zawsze szaleję razem z moją fantazją w szafie, czasem lubię oczywiste rozwiązania, do których dorzucam mocne dodatki, by jednak nie było za prosto. Minimalizm w mojej szafie zdecydowanie najczęściej pojawia się w ubraniach, a z biżuterii uwielbiam przepych, chociaż powoli przekonuję się też do delikatnych dodatków. Kilka rzeczy z tego zestawu już widzieliście, ale mam nadzieję, że nie umarliście z nudów, bo nie taki był tego zamiar. Po prostu lubię pokazywać różne opcje na zestawienie danej rzeczy, żeby każdy mógł znaleźć choć trochę dla siebie.
Sweterek - SH
Spodnie - Pull&Bear
Bransoletki - DIY, Stradivarius
Zegarek - Oriflame
Buty - Tamaris
Torebka - Mohito
spodnie, buty, zegarek najsss!<3
ReplyDelete:):*
buty masz fantastyczne :)
ReplyDeletePozdrawiam Julka :)
genialne masz buciki i torebkę :)
ReplyDelete