Cześć :)
Uf...wreszcie tutaj jestem i można powiedzieć, że stoczyłam dzisiaj mnóstwo walk ze sobą a na dodatek z owadami. Ostatnio czyha na mnie jakiś pech, a to jestem chora, a to coś gubię, mam nadzieję, że to wszystko już za mną i wreszcie porządnie wyzdrowieję. Dzisiaj miałam okazję przekonać się, że walka z rozsypanymi kartkami, które fruwały na wietrze, dławiący kaszel czy wojna z owadami to dla mnie nic. Niby małe nic, a jednak coś jeśli mamy już dość ciągle dokuczających natręctw. Ale przejdźmy do mojego dzisiejszego stroju, właściwie to chyba pobiłam dzisiaj swój rekord w zmienianiu zestawów w ciągu jednego dnia, ale ten wydawał mi się być najwłaściwszy. Kolorowy, aż bije od niego pozytywna energia a zarazem wzorzysty - ten przymiotnik "ukrył się" dzisiaj na spodniach, na których rządzą romby. Jeśli chodzi o dodatki to postawiłam na klasykę - czarne, asymetryczne szpilki i moja ulubiona czarna torebka. Złota biżuteria w tym przypadku wydaje się być idealnym uzupełnieniem całości.
Zostawiam Was wraz ze zdjęciami i życzę miłego wieczoru kochani! :)
PS Dzisiaj ostatni dzień konkursu z
Oasap! Zachęcam do wzięcia udziału!
KLIK
Spodnie - ?
Sweterek - H&M
Buty - Zara
Torebka - Atmosphere
Bransoletki - Stradivarius