STYLE: Sukienka ze sznurowaniem

STYLE: Dusty rose

BEAUTY: Ulubione rozświetlacz

Showing posts with label komin. Show all posts
Showing posts with label komin. Show all posts

December 11, 2013



Cześć :)


Muszę znaleźć złoty środek , który umożliwiłby mi jeszcze lepszą organizację mojego czasu, bo mam wrażenie, że ostatnio mam go coraz mniej. Mimo to staram się, żeby wystarczyło mi go na wszystko. I tak od poniedziałku do niedzieli z książkami, sprawdzianami, planowaniem kolejnych zestawów, robieniem zdjęć i pisaniem postów mijają kolejne tygodnie. Jedne bardziej pracowite, drugie mniej, co wcale nie oznacza, że się nudzę, bo zajęcie zawsze jakieś się znajdzie. I nie żebym narzekała, że coś mi się nie podoba, że mogłoby być lepiej bo jest dobrze i chyba nic bym nie zmieniła, no może porę roku. A skoro doszliśmy już do temperatur ujemnych, które bardzo mi dokuczają (życie wiecznego zmarzlucha) to znalazłam sposób na to, by ubieranie się "na cebulkę" było dziewczęce i niekoniecznie ponure. Płaszcz w pepitkę w połączeniu z burgundową spódniczką, puszystym, pudrowym kominem i ulubionymi sweterkami to coś w sam raz dla mnie. Jeśli obawiacie się, że ubranie dwóch sweterków na raz jest niekomfortowe to z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jeśli drugi sweterek będzie trochę luźniejszy to napewno nie zmarzniecie, a co więcej jeśli będąc w pomieszczeniu stwierdzicie, że jednak jest Wam za gorąco to rozpinany sweter łatwo zdjąć. Ubiór na cebulkę jest idealny zwłaszcza jeśli wybieracie się na długie przechadzki lub tak jak ja korzystacie z komunikacji miejskiej.

Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami i życzę miłego wieczoru! :)


December 03, 2013


Cześć :)

Jak już wspominałam na facebooku, trochę się pochorowałam, ale na szczęście wszystko powoli  wraca do normy a ja wracam do swoich obowiązków i rzecz jasna do blogowania. Pomysłów mi nie brak, może brakuje mi tylko czasu i odpowiedniej pogody, na którą dzisiaj jednak (o dziwo!) nie mogę ponarzekać. Kończąc moje marudzenie, czas powiedzieć trochę o dzisiejszym zestawie. Jestem nie byle jakim zmarzluchem, dlatego też postanowiłam zaopatrzyć się w ciepły, puchowy płaszcz, w którym temperatury ujemne nie będą mi straszne. Dlaczego zdecydowałam się na płaszcz a nie na kurtkę? To proste. Zimą nie lubię rozstawać się ze spódniczkami, lubię nosić zarówno typowo dziewczęce zestawy jak i te proste - casualowe. Płaszcz świetnie spisuje się w każdym zestawie i na dodatek zawsze jest mi w nim ciepło. Jeśli ktoś uważa, że zimowe zestawy muszą być nudne, bo i co może być ciekawego w zestawach "na cebulkę" to jest w błędzie. Zawsze możemy poeksperymentować ze wzorami, kolorami bądź dodatkami. Panterkowy sweter, woskowane rurki, wygodne botki i ogromna torebka, która z pewnością zmieści to co potrzebujemy i to co "może się przydać", to zestaw idealny na co dzień. Bardzo często sięgam po tego typu zestawy chociażby do szkoły. Zimą zawsze zaopatruję się w ciepłe dodatki. Komin, który pojawił się w dzisiejszym poście nadaje się zarówno na jesień jak i na zimę, a co więcej, dzięki ciekawemu fasonowi staje się ciekawym dodatkiem pasującym do wielu zestawów.

Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę miłego wieczoru kochani!:)


Fashion Camille. Powered by Blogger.