STYLE: Sukienka ze sznurowaniem

STYLE: Dusty rose

BEAUTY: Ulubione rozświetlacz

Showing posts with label płaszcz. Show all posts
Showing posts with label płaszcz. Show all posts

March 09, 2014



Cześć :)


W dzisiejszym poście zobaczycie zestaw z wczorajszego Spotkania Bloggerek, w którym miałam okazję uczestniczyć. Myślę, że wkrótce na blogu pojawi się drobna relacja z tego spotkania, a póki co, kilka słów o zestawie. Po raz kolejny widzicie moje ulubione swetrzysko w roli głównej. Cóż mogę na to poradzić, że śmiało mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że pasuje mi wręcz do wszystkiego, a na dodatek uwielbiam go nosić. Z kolei szara spódniczka z koronką, będąca na liście moich wiosennych "must have", to nie byle jaka wariacja DIY, z czego również jestem niesamowicie dumna. Z pewnością jeszcze nie raz ją tutaj zobaczycie. Naszyjnik również widzieliście już nie raz i z góry uprzedzam, pewnie jeszcze trochę Was nim "pomęczę". Dlaczego? To proste, idealnie pasuje do typowo casualowych zestawów i idealnie wpisuje się w klimat typowo wiosennych stylizacji. Jednym słowem - dodatek idealny. Chyba pora rozejrzeć się za kolejnym. :)

A tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami i życzę Wam miłego wieczoru! :)



March 05, 2014



Cześć :)


Jak już jakiś czas temu zdążyłam wspomnieć, wreszcie udało mi się znaleźć idealne boyfriend-y i mam na nie mnóstwo pomysłów. Ostatnio pokazałam je w nieco bardziej eleganckiej wersji, a dzisiaj mam dla Was wersję typowo miejską, idealną np. do szkoły. Pewnie znajdzie się wiele osób, które stwierdzą, że nigdy nie odważyłyby się na taki zestaw, czy też ubrałyby do niego zupełnie buty, a już na pewno nie taki płaszcz. Cóż...Ci, którzy są tutaj ze mną troszeczkę dłużej z pewnością wiedzą, że uwielbiam łamać niektóre stereotypy i bawić się modą. Przecież po to mamy modę i możliwość wyboru jeśli chodzi o trendy na dany sezon, prawda? :) A przynajmniej ja tak sądzę. Tak czy inaczej gdyby nie setki zdjęć, które zobaczyłam m.in. na tumblr.com, będących inspiracją do stworzenia tego typu zestawów, pewnie nigdy nie zdecydowałabym się na założenie tego typu spodni. Na szczęście przełamałam się (tak, lepiej późno niż wcale) i wcale nie żałuję, śmiało mogę przyznać, że to jedne z najwygodniejszych spodni jakie mam!  Zdecydowanie polecam! :)

A teraz zostawiam Was ze zdjęciami i uciekam do książek.

Miłego wieczoru kochani. :)



January 18, 2014



Cześć :)


Zdecydowanie z ciężkim bólem serca muszę przyznać, że od dawna brakowało mi w mojej szafie "bandażowej" sukienki, jednak za każdym razem przymierzając tego typu sukienki znajdowałam w nich jakieś "ale". Kupując tę sukienkę również nie byłam do końca pewna, ale postanowiłam zaryzykować i szczerze mówiąc - nie żałuję! Jest bardzo klasyczna, a na dodatek w kolorze butelkowej zieleni czy jak kto woli szmaragdu. Świetnie się w niej czuję, myślę, że dobrze sprawdzi się również w mniej oficjalnej wersji. A dzisiaj zdecydowałam się na zestaw dosyć bogaty w dodatki, a zwłaszcza jeden - naszyjnik. Wbrew pozorom to bardzo ważna część większości moich zestawów. Chyba nigdy nie mam ich za wiele i wciąż jakiegoś mi brakuje, ale ten jest dosyć wyjątkowy i bardzo bogaty w swojej formie.

PS Wyczekujcie nowych postów, pojawi się ich dosyć sporo!:)



December 23, 2013



Cześć :)

Wybaczcie mi moją nieobecność, która spowodowana była nadmiarem obowiązków i brakiem czasu. Na szczęście w końcu nadszedł świąteczny czas i wolnego czasu mam pod dostatkiem. Staram się go nie zmarnować, nadrobić zaległości na blogu i rzecz jasna odpocząć w gronie najbliższych. Tło dzisiejszych zdjęć niekoniecznie przypomina grudniową pogodę i zimowy krajobraz, choć nie wiem czy to nie byłoby lepsze od tego wiatru, który skutecznie utrudnia mi robienie zdjęć i skutecznie psuje moją fryzurę. Świąteczny czas, który sam w sobie jest bardzo klimatyczny, utracił trochę tej "magii" zaskakując nas wręcz typowo wiosenną pogodą. Zestaw który przygotowałam na dzisiaj jest dosyć elegancki i swą kolorystyką świetnie wkomponowuje się w świąteczny klimat. Bordo połączone z czernią wygląda bardzo elegancko. Jednak jeśli nie chcemy się by nasz zestaw był typowo wizytowy i elegancki wystarczy dorzucić do niego trochę wzorków i voila! Drugim najbardziej rozchwytywanym przeze mnie wzorem w tym sezonie, zaraz po kracie, jest pepitka. Najbardziej w moim stylu jest ta czarno-biała, jakoś nie skradły mojego serca te wielokolorowe "odmiany" pepitki. Może dlatego, że sama w sobie jest klasą i nie potrzeba jej żadnych udziwnień czy ulepszeń. Niemniej jednak wracając do tematyki świąt, przygotowałam wraz z innymi bloggerkami pewną niespodziankę, którą znajdziecie na końcu posta!:*

Ściskam Was kochani i jeszcze raz życzę Wam Wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!:)




December 11, 2013



Cześć :)


Muszę znaleźć złoty środek , który umożliwiłby mi jeszcze lepszą organizację mojego czasu, bo mam wrażenie, że ostatnio mam go coraz mniej. Mimo to staram się, żeby wystarczyło mi go na wszystko. I tak od poniedziałku do niedzieli z książkami, sprawdzianami, planowaniem kolejnych zestawów, robieniem zdjęć i pisaniem postów mijają kolejne tygodnie. Jedne bardziej pracowite, drugie mniej, co wcale nie oznacza, że się nudzę, bo zajęcie zawsze jakieś się znajdzie. I nie żebym narzekała, że coś mi się nie podoba, że mogłoby być lepiej bo jest dobrze i chyba nic bym nie zmieniła, no może porę roku. A skoro doszliśmy już do temperatur ujemnych, które bardzo mi dokuczają (życie wiecznego zmarzlucha) to znalazłam sposób na to, by ubieranie się "na cebulkę" było dziewczęce i niekoniecznie ponure. Płaszcz w pepitkę w połączeniu z burgundową spódniczką, puszystym, pudrowym kominem i ulubionymi sweterkami to coś w sam raz dla mnie. Jeśli obawiacie się, że ubranie dwóch sweterków na raz jest niekomfortowe to z ręką na sercu mogę powiedzieć, że jeśli drugi sweterek będzie trochę luźniejszy to napewno nie zmarzniecie, a co więcej jeśli będąc w pomieszczeniu stwierdzicie, że jednak jest Wam za gorąco to rozpinany sweter łatwo zdjąć. Ubiór na cebulkę jest idealny zwłaszcza jeśli wybieracie się na długie przechadzki lub tak jak ja korzystacie z komunikacji miejskiej.

Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami i życzę miłego wieczoru! :)


December 08, 2013

Red



Cześć :)

Dzisiaj przybywam w iście mikołajkowym zestawie mimo, że troszeczkę się z nim spóźniłam. No cóż, pewnie pojawiłabym się w nim na czas, aczkolwiek "Ksawery" utrudnił mi to zadanie. Jak minęły Wam mikołajki? Moje zleciały tak szybko, że nawet nie zdążyłam się chyba nimi nacieszyć. Mam nadzieję, że święta nie miną tak szybko, że zdążę poczuć ten specyficzny klimat. A póki co dzielę się z Wami tym czerwonym zestawem. Coraz częściej doceniam, że jestem brunetką, zwłaszcza kiedy sięgam po czerwień i wszelkie jej pochodne odcienie. Nie powiem, że od zawsze kocham ten kolor, bo to nieprawda. Stwierdzam, że do czerwieni tak jak i do spódnic trzeba chyba dorosnąć. Uff, jak to dobrze zaprzyjaźnić się z czymś, co dotychczas było nie do przełknięcia, a teraz jest czymś, bez czego nasza szafa byłaby po prostu pusta. W końcu lepiej późno niż wcale. Prawda? Pewnie pojawi się również pytanie, czy nie było mi zimno w tym zestawie. Otóż nie, nie było mi zimno, płaszcz po raz kolejny sprawdził się w 100%, a kraciasta chusta okazała się najlepszą tegoroczną inwestycją. Jest taka ciepła i milutka, a co najważniejsze ogromna! Jest niczym koc - za nic w świecie chyba bym jej nie oddała.

Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę Wam miłego, niedzielnego wieczoru kochani!:)

December 03, 2013


Cześć :)

Jak już wspominałam na facebooku, trochę się pochorowałam, ale na szczęście wszystko powoli  wraca do normy a ja wracam do swoich obowiązków i rzecz jasna do blogowania. Pomysłów mi nie brak, może brakuje mi tylko czasu i odpowiedniej pogody, na którą dzisiaj jednak (o dziwo!) nie mogę ponarzekać. Kończąc moje marudzenie, czas powiedzieć trochę o dzisiejszym zestawie. Jestem nie byle jakim zmarzluchem, dlatego też postanowiłam zaopatrzyć się w ciepły, puchowy płaszcz, w którym temperatury ujemne nie będą mi straszne. Dlaczego zdecydowałam się na płaszcz a nie na kurtkę? To proste. Zimą nie lubię rozstawać się ze spódniczkami, lubię nosić zarówno typowo dziewczęce zestawy jak i te proste - casualowe. Płaszcz świetnie spisuje się w każdym zestawie i na dodatek zawsze jest mi w nim ciepło. Jeśli ktoś uważa, że zimowe zestawy muszą być nudne, bo i co może być ciekawego w zestawach "na cebulkę" to jest w błędzie. Zawsze możemy poeksperymentować ze wzorami, kolorami bądź dodatkami. Panterkowy sweter, woskowane rurki, wygodne botki i ogromna torebka, która z pewnością zmieści to co potrzebujemy i to co "może się przydać", to zestaw idealny na co dzień. Bardzo często sięgam po tego typu zestawy chociażby do szkoły. Zimą zawsze zaopatruję się w ciepłe dodatki. Komin, który pojawił się w dzisiejszym poście nadaje się zarówno na jesień jak i na zimę, a co więcej, dzięki ciekawemu fasonowi staje się ciekawym dodatkiem pasującym do wielu zestawów.

Zostawiam Was ze zdjęciami i życzę miłego wieczoru kochani!:)


November 22, 2013



Cześć :)


W dzisiejszym poście zobaczycie zestaw, który od dosyć dawna planowałam tutaj pokazać, ale ciągle nie miałam czasu na przygotowanie zdjęć albo po prostu o tym zapominałam i pokazywałam inne looki. Ten dzisiejszy miałam na sobie podczas otwarcia butiku Blue Shadow w Galerii Rzeszów. Zdecydowałam się na takie połączenie ze względu na wygodę, którą bardzo cenię sobie podczas zakupów w eleganckim i dziewczęcym wydaniu. Tweedowy żakiet udało mi się kupić jeszcze w zeszłym roku, świetnie sprawdza się jesienią i zimą w połączeniu z sukienkami czy chociażby jeansami. Sprawia, że nawet najprostszy, casualowy zestaw zyskuje szczyptę elegancji. Mała czarna nie wątpliwie jest klasyką, po którą najczęściej sięgamy szykując się na specjalną okazję. Po mimo tego, że póki co nie mam w swojej szafie klasycznej małej czarnej, to udało mi się zdobyć jej wersję idealną na co dzień. Zaufajcie mi, świetnie sprawdza się w wielu okazjach i jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Jeśli chodzi o dodatki to w tak prostym zestawie możemy sobie pozwolić na nieco mocniejszą biżuterię, najważniejsze jest to, aby nie przesadzić z jej ilością.

Zostawiam Was ze zdjęciami kochani i życzę Wam miłego weekendu! ♥


November 18, 2013



Cześć :)

W dzisiejszym poście zdecydowanie główną rolę odgrywa płaszcz w pepitkę, którego zresztą darzę wielką sympatią. Ratuje mi "życie" szczególnie w sytuacjach, kiedy pomimo niekoniecznie sprzyjającej pogody chcę wyglądać elegancko. Uratował mnie i tym razem, a co więcej zdecydowanie ożywił cały zestaw. Look który przygotowałam z pozoru może wyglądać bardzo prosto i klasycznie, chyba głównie dzięki czerni połączonej z bielą i delikatnymi dodatkami. Nie byłabym sobą, gdybym nie "wtrąciła swoich 3 groszy" do tego zestawu i nie połączyła ze sobą z pozoru dwóch nie pasujących do siebie rzeczy rzeczy, a mianowicie czarnej, bawełnianej bluzy ze skórzaną spódnicą. Dzięki połączeniu dwóch zupełnie innych materiałów stylizacja zyskała świeżości, dziewczęcości i stała się bardziej casualowa.

Życzę Wam miłego wieczoru kochani!:)



November 16, 2013



Cześć :)

Zimno i szaro - Wy też macie taki sam widok za oknem? Niestety, rzeczywistość naszej rzekomo pięknej, polskiej jesienni chyba tylko z nazwy jest złota a co za tym idzie lubi nas "przygniatać". Osobiście staram się z nią walczyć i udowadniam samej sobie, że po mimo wszystko można nie marznąć i świetnie wyglądać. Dzisiejszy zestaw jest tego doskonałym przykładem, niech nie zmylą Was cienkie rajstopy - grube skarpety i płaszcz nie pozwoliły mi zmarznąć, a uwierzcie, jestem okropnym zmarzluchem. Ubieranie na cebulkę to kolejna broń w walce z chłodem i muszę przyznać, że świetnie się sprawdza. Przy okazji bawię się warstwami ile się da! Mieszam kolory, materiały i faktury - zabawa przednia, polecam wszystkim, którzy nie znoszą nudy w zestawach. Złote dodatki, czarna czapka z daszkiem i mocno różowa szminka nadały całemu look-owi szczyptę elegancji i dziewczęcości.

Życzę Wam miłego weekendu kochani! :)



October 23, 2013



Cześć :)

Powoli wracam do żywych, niestety choróbsko dorwało mnie na dobre i za nic w świecie nie chce puścić, jak na złość. Na szczęście jakoś powoli zdrowieję, co prawda sił mam trochę mniej niż zwykle, ale motywacja i mnóstwo pomysłów chociażby na posty nie daje mi spokoju i staram się je powoli realizować. Pogoda wyjątkowo mi sprzyja, cieszę się, że jest jeszcze tak ciepło i słonecznie. Może zdążę jeszcze nadrobić "zaległości" w zdjęciach o typowo jesiennej, złotej scenerii. Koniec tego mojego narzekania, czas przejść do dzisiejszego zestawu, który jest typowo casualowy. Ostatnio mieliście okazję oglądać mniej lub bardziej ekstrawaganckie i pomysłowe zestawy, a ten dzisiejszy jest niesamowicie prosty i sprawdzi się w wielu sytuacjach. Konkretny minimalizm doprawiony jedynie torebką z frędzlami. Powstrzymałam się od dużej ilości biżuterii, stwierdziłam, że zdecydowanie lepiej w tym zestawie będzie wyglądał jej brak. No może niecałkowity (mam coś ze sroczki), ale bardzo niewielka ilość. Zostawiam Was ze zdjęciami kochani i życzę miłego dnia!:)


October 07, 2013



Cześć :)


Łamanie stereotypów w kwestii mody to świetny sposób, by zabić nudę, którą serwujemy sobie zwykle gdy nadchodzą chłodniejsze dni. Wraz z ich nadejściem na ulicę wychodzą tłumy ludzi ubranych od stóp do głów w szarościach. Osobiście bardzo lubię szary kolor, ale wszystko w umiarze i rzecz jasna w takich dawkach, by nie stopić się chociażby z jesienną szarugą. Mój dzisiejszy zestaw to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o zabawę z kolorami i wyróżnienie się z tłumu. Ciemnobordowy kolor zwany burgundem w zeszłym sezonie zrobił wokół siebie nie byle jakie zamieszanie. Jego zasięg był na tyle ogromny, że kolor sam w sobie zdążył mi się przejeść. Zdecydowałam się na niego dopiero "po wszystkim" i wcale tego nie żałuję! Wrócił do mnie również w tym sezonie i staram się nosić go po swojemu. Łączę z ulubionymi rzeczami i kombinuję z najróżniejszymi wersjami kolorystycznymi. Dziś padło na mieszankę beżu, brązu i złotych dodatków. Sam zakup legginsów był dosyć ciekawy, wcale go nie zaplanowałam, wpadły mi w ręce i stwierdziłam, że muszą być moje. Nie myliłam się, z pewnością zobaczycie je tutaj jeszcze nie raz.

Życzę Wam miłego wieczoru!:)


Fashion Camille. Powered by Blogger.